Stanowisko w sprawie edukacji seksualnej dzieci

Wpisy_SexualizowanieStanowisko środowiska nauczycielskiego w sprawie wprowadzenia edukacji seksualnej dzieci   |   6 grudnia 2013 roku

Wyrażamy zdecydowany sprzeciw wobec zamiarów wprowadzenia edukacji seksualnej młodszych dzieci, począwszy od tzw. zerówki. Podejmowane przez MEN działania są wyrazem poparcia dążeń rządu Rzeczpospolitej Polskiej do ratyfikacji „Konwencji Rady Europy przeciwko przemocy wobec kobiet”. Tytuł konwencji nie brzmi groźnie, ale bardzo groźne mogą być konsekwencje jej zatwierdzenia, bowiem jej celem jest wymuszenie wprowadzenia ideologii gender. Ratyfikacja konwencji wymusi zmianę konstytucyjnych wartości rodziny. Dlaczego?
Według założeń konwencji „…kultura, zwyczaj, religia, tradycja lub tzw. honor” są źródłem przemocy i dyskryminacji, dlatego należy je zwalczać. Państwa które ratyfikują konwencję, mają obowiązek wprowadzenia w szkołach – na wszystkich poziomach edukacji – programu mówiącego o tym, że związki homoseksualne, czy zmiana płci są czymś zupełnie naturalnym; że homoseksualizm czy transseksualizm są zachowaniami do wyboru. Po ratyfikacji wszystkie zapisy konwencji staną się obowiązującym prawem, a wszelkie protesty będą uznawane za objaw dyskryminacji i będą podlegały karze.
22 kwietnia 2013r. na konferencji zorganizowanej w siedzibie Polskiej Akademii Nauk (Warszawa) omawiane były Standardy Edukacji Seksualnej WHO. Zakładają one:

  • dzieci powinny być poddane edukacji seksualnej już przed czwartych rokiem życia,
  • między 9 a 12 rokiem życia dziecko powinno nauczyć się skutecznie stosować prezerwatywy i środki antykoncepcyjne w przyszłości oraz powinno umieć brać odpowiedzialność za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne,
  • między 12 a 15 rokiem życia dziecko powinno samo zaopatrywać się w środki antykoncepcyjne,
  • powyżej 15 roku życia można dodatkowo wpoić krytyczne podejście do norm kulturalnych lub religijnych np. w odniesieniu do ciąży czy rodzicielstwa.

Dnia 24 maja 2013r. Sekretarz Stanu pani Agnieszka Kozłowska – Rajewicz zaprezentowała w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Krajowy Program Działań na Rzecz Równego Traktowania na lata 2013 – 2015. W programie tym pod pozornie pozytywnymi hasłami budowy bezpieczeństwa społecznego czy przeciwdziałania dyskryminacji w ramach tzw. lekcji równości kryje się ideologia prowadząca do zniszczenia jednostki i rodziny, a w efekcie do deregulacji społeczeństwa. W ramach tego programu zostały wymienione przedmioty szkolne, poprzez które jego realizatorzy mają oddziaływać na dzieci i młodzież, bowiem postulaty programowe mają mieć charakter kształcenia obowiązkowego na wszystkich etapach nauczania.
Podaje się różne argumenty za wprowadzeniem wychowania seksualnego do szkół:
- dzięki temu ograniczy się liczbę sfrustrowanej młodzieży, która „chciałaby, a nie wie jak”,
- zmniejszy się ilość przypadków „niechcianych ciąż”,
- zapobiegnie się AIDS, itp.
Tymczasem statystyki z krajów, gdzie już wprowadzono do szkół wychowanie seksualne (m. in. USA, Wielka Brytania) przeczą temu. Dane statystyczne wskazują na wzrost patologicznych form zachowań seksualnych u dzieci i młodzieży, a także wzrost przypadków narkomanii, lekomanii, przestępstw, przerwania nauki szkolnej, konfliktów z dorosłymi, liczby samobójstw, zaburzeń w jedzeniu (bulimii i anoreksji) i liczby rodziców nieletnich. Wynika z nich także, że ten propagowany sposób edukacji ma ścisły związek ze wzrostem konfliktów między dziećmi a rodzicami oraz z obniżaniem autorytetu rodziców, co stanowi wyjątkowo demoralizującą konsekwencję edukacji seksualnej.
Aktualnie funkcjonują trzy rodzaje edukacji seksualnej:
A)    Wychowanie do czystości – abstynencji seksualnej,
B)    Biologiczna edukacja seksualna,
C)    Złożona edukacja seksualna.
W Polsce szkolne zajęcia z wychowania do życia w rodzinie odbywają się według rodzaju A. Dzieciom zwraca się uwagę na wartości moralne, uczy się je umiejętności komunikacji, negocjacji, odmawiania, pokazuje się konsekwencje swobody seksualnej oraz redukuje się presję wywieraną przez wszystkie środki masowego przekazu związaną z nakłanianiem młodzieży do aktywności seksualnej. (Wystarczy spojrzeć na emitowane seriale, reklamy, czy czasopisma skierowane do nastolatków, po które sięgają też dzieci młodsze. Treści w nich zawarte skupiają się na sprawach seksualnych w okresie, gdy dla dzieci powinny to być tematy marginalne, natomiast całkowicie pomijają problemy odpowiedzialności i normy moralne).
Skutki nowej, przygotowanej w myśl zaleceń WHO edukacji seksualnej mogą być różnorodne:

  • skutki zdrowotne: dojrzewająca dziewczyna nie jest immunologicznie przygotowana do podjęcia współżycia, co prowadzi do różnego rodzaju zakażeń, w dodatku edukacja seksualna oszukuje dzieci i młodzież rozdzielając seks od prokreacji, wprowadzana jest idea „bezpiecznego seksu”,
  • skutki psychologiczne: edukacja seksualna zaburzy naturalny okres tzw. uśpienia seksualnego (do 10 – 12 roku życia) utrudniając prawidłowy rozwój psychoseksualny i społeczny. Przedwcześnie rozbudza erotyzm dziecka sprowadzając kontakty międzypłciowe do seksualnych , utrudniając tym samym rozwój relacji koleżeństwa, sympatii, przyjaźni, romantycznej miłości, a więc zaburzone zostanie kształtowanie tzw. uczuć wyższych,
  • skutki społeczne:  elementy ideologii gender, w szczególności zacieranie różnic między płciami prowadzi do całkowitej zmiany ról życiowych wynikających z płci, natomiast oderwanie aktywności seksualnej od instytucji małżeństwa prowadzi do podważenia dotychczasowego modelu rodziny.

Decydenci usiłujący wprowadzić edukację seksualną wg zaleceń WHO nie zadają sobie pytania jakie będą jej skutki. Nie dają też odpowiedzi na pytanie: kto weźmie na siebie odpowiedzialność za ten eksperyment, za jego nieodwracalne szkody oraz destrukcję psychiki i sumień dzieci? Szkoła w myśl Ustawy o systemie oświaty z dnia 7 września 1991r. ma: „…Zapewnić każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, przygotować go do wypełnienia obowiązków rodzinnych i obywatelskich. (…) System oświaty zapewnia w szczególności wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny. (D. U. z 2004r. n256.poz. 2572 z późń. z.)
Rada Pedagogiczna naszej szkoły uważa, że należy bronić dotychczasowej Ustawy o systemie oświaty. Jesteśmy zdecydowanie przeciwni wprowadzaniu edukacji seksualnej w myśl zaleceń WHO. Chcemy – jako nauczyciele – by nasze dzieci wychowywane były wg zasad, które były i są obowiązujące w naszym państwie i narodzie.

W imieniu sygnatariuszy

Urszula Duda
Nauczycielka z czterdziestoletnim stażem

Stanowisko przygotowane zostało przez nauczycieli ze szkoły podstawowej na południu Polski. Z uwagi na dobro szkoły (obawa przed kontrolą z ministerstwa – casus Zyzaka) nazwa szkoły i miejscowość została wymazana, natomiast nazwisko nauczycielki – za jej zgodą – pozostaje. Bardzo proszę o przekazywanie tych informacji (również na Facebooku), do Rad Rodziców, zachęcać aby (wykorzystując dowolnie załączone teksty) wysyłali protesty do swoich kuratoriów oświaty (lub inne akcje). W tym wypadku rodzice muszą wspólnie z nauczycielami stanąć „ ramię w ramię”. 

Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>